Hanna Gajos – Lista E-wektorów
Długofalowe tendencje i uwarunkowania mody
Moda coraz bardziej się komplikuje, coraz trudniej porządkować trendy, opisywać mieszanki stylistyczne. Takie jest pierwsze wrażenie, gdy czytamy opracowania biur trendów i instytutów mody. Bywa, że więcej tam poetyckich określeń niż konkretów. Dlatego, co rusz, jesteśmy świadkami prób porządkowania chaosu różnymi metodami. Proponujemy uporządkowanie tendencji listą dziesięciu haseł łatwych do zapamiętania.
1. EKONOMIA
Kryzys okazał się jednym z najskuteczniejszym kreatorów. Ostudził zapędy w kierunku luksusu, wywołał chęć wielkich porządków, skłonił wszystkich do szukania oszczędności, gdzie się da, także w metodach zapełniania szafy. W modzie z najwyższej półki, tej dla najbogatszych, oznacza to snobizm na „nową skromność”. W praktyce są to bardzo drogie tkaniny i wyrafinowane krawiectwo, czyli nawiązanie do stylu dandysa. Efekt wspólnych zabiegów mistrzów krawiectwa i technologii nie rzuca się w oczy, ale jest doceniony przez wytrawnego zorientowanego obserwatora. W modzie dla mniej zamożnych nadal aktualne będą widowiskowe efekty luksusu: błyski, blaski, srebrzenia, złocenia i efekty glamour, czyli eksploatowane od lat 80. wątki „Dynastii”.
2. EKOLOGIA
Eko jest modne, moda jest Eko. Niezależnie od tego, co to hasło znaczy i jak jest interpretowane, miłość do natury jest dominującą emocją i ponadczasow, ponadpokoleniową tendencją. Naturalni mają być adresaci mody zainspirowani troską o czystość wody, ziemi i powietrza. W nurt ekologiczny na prawach współistnienia jest i będzie wpisywana: moralna wytwórczość, wytwarzanie przez przetwarzanie, wszelkie formy naśladowania natury i triumfalny powrót naturalnych włókien, wśród których najbardziej ekologicznym ogłoszono len. Ekologia jest hasłem najmodniejszym, ale też najczęściej nadmiernie eksploatowanym, często na granicy nadużycia. Ale ponieważ łączy ludzi w szlachetnej, zawsze aktualnej – i coraz bardziej uzasadnionej – walce o środowisko, moda z ekologii nigdy nie zrezygnuje.
3. ELEGANCJA
W ramach porządków i ratowania „z pożogi kryzysu” podstawowych wartości wraca ranga elegancji, czyli sztuki harmonizowania wszystkich elementów stroju. Tym, co mamy dziedziczyć po modach minionych, jest przede wszystkim szlachetność: tkanin, detali, dodatków, kolorów. Polubimy subtelność pasteli i bieli. Docenimy dyskrecję kolorów ochronnych. Interpretując na nowo elegancję, wyposażymy ją w dodatkowe określenia: retro, czyli krawiectwo lat 50.; sportowa, a więc inspiracje ekskluzywnymi klubami lat trzydziestych; typu ogień i lód, czyli kostiumy gwiazd amerykańskiego filmu z lat 40. itd. Zawsze w zgodzie z potrzebą chwili, bo elegancja jest wartością niezniszczalną.
4. EKLEKTYZM
Przy takiej różnorodności trendów, w sytuacji, gdy ogromny wpływ na formę, estetykę i funkcję ubrania ma technologia, konieczne jest poluzowanie klasycznych zasad. Proces „luzowania”, który trwa od lat, podniósł przypadek do rangi stylu, czego przykładem jest wszechobecność i wszechwładza casual…… O ile elegancja wymaga czystości stylu, wierności tradycyjnym zasadom zestawiania kolorów i wzorów, to eklektyzm oznacza miksowanie, przenikanie, łączenie rzeczy z różnych parafii, np. przetarte dżinsy i żakiet a la dandys, albo – romantyczna sukienka i militarna kurtka, możliwości są nieograniczone. Najbardziej spektakularne przykłady łamania etykiety to konsekwentne zacieranie granicy między ubraniem a bielizną, między strojami codziennymi i wieczorowymi. Modne jest podprawianie egzotyki elegancją a elegancji ekologią itd. Moda miesza style, epoki, źródła inspiracji, albo zestawiając pojedyncze rzeczy zróżnicowane stylistycznie, albo mieszając style jednej. np. romantyczna sukienka ze sportowymi detalami lub styl kolonialny z elementami glamour.
5. EKSPRESJA
W ramach harmonizowania kontrastów – kierunek opozycyjny wobec elegancji. Teatralna, eklektyczna, czasem efekciarska widowiskowość „na skróty”. Mieszanka efektów hippisowskich, artystycznych, elementy rękodzieła „galeryjnego”. Ponieważ najbardziej widowiskowe jest epatowanie przesadą, często będziemy świadkami interpretacji nadmiaru, ilustracji przesady – za duże, za ostre, za wąskie, za szerokie. Np. swetry będą przesadnie wielkie, marynarki za długie, a spódnice za krótkie. W ten kierunek wpisują się wszystkie inspiracje baśniowe i stylizacje teatralne. Cel: wywołanie zdziwienia, zaskoczenia: to tak można? Trzeba.
6. ESKAPIZM
Efekt przekonania, że sposób, w jaki się ubieramy, może być ucieczką od codzienności. Uciekać można w różnych kierunkach. W przyszłość, zabierając po drodze wszystkie elementy futurystyczne, na czele z kosmicznymi srebrzystościami i elastycznymi kombinezami. Ale też w przeszłość, adaptując elementy historycznego kostiumu. Albo w bajkę lub egzotykę. W tym nurcie moda będzie także oferowała dziewczęcość i chłopięcość, tym, którzy uciekają od dorosłości oraz dużo możliwości romantykom, chroniącym się w marzeniach.
7. EGZOTYKA
Kierunek związany z ucieczką. Dalsza eksploatacja tematu „wyprawa życia”. Chęć odkrywania na nowo atmosfery wielkich wędrówek i wielkich podbojów. Nieustanne przetwarzanie „pamiątek” z podróży do regionów modnych turystycznie: Afryka, Skandynawia, Orient, Australia, Ameryka Południowa. Fascynacja ubiorami tubylców plus dążenie do wygody owocuje trendem „ubieranie przez owijanie”. Trwa spór, czy modę na druki a la skóry egzotycznych zwierząt wpisać w kierunek ekologiczny czy egzotyczny.
8. ERGONOMIA
Nasila się tendencja, aby traktować ubranie jak narzędzie idealnie współpracujące z właścicielem, dostosowane do różnych sytuacji, funkcjonujące jak perfekcyjny futerał „na człowieka”. W opisach trendów praktyczność jest akcentowana obok innowacyjności, a ta ostatnia jest ściśle związana z komfortem. Ubrania sportowe i robocze są stałym elementem mody ulicy. Coraz więcej rozwiązań umilających codzienność powstaje w laboratoriach inżynierów-wizjonerów, specjalistów od tekstroniki i bioniki. Sprawdzone w odzieży specjalistycznej, po pewnym czasie są przyswajane przez modę. Wszystko po to, aby ubranie stało się „przyjacielem człowieka”.
9. EKSPLOATACJA
Nowe technologie dostarczają metod i środków, aby ubranie, trafiając do sklepu, wyglądało na długo noszone, mocno wyeksploatowane. Kolory są sprane, wypłowiałe, powierzchnie pomarszczone, krawędzie poprzecierane. Ponieważ wszystko ma być „naturalnie pogniecione”, rezygnujemy z żelazka. Bywa to ryzykowne w przypadku oferty dla grupy 50+, przecząc wyznawanej przez lata zasadzie, że im człowiek staje się zbyt pognieciony, tym ubranie powinno być staranniej wyprasowane. Cóż, ucieczka od starych zasad to także element modnego eskapizmu. W ramach eksploatacji przerabiamy na nowo znane tkaniny i wzory, do efektów spłowienia, sprania i działania czasu dodajemy stałą obecność, odnawianych sezonowymi kolorami – kwiatów, pasków, kratek i łączek.
10. EGOCENTRYZM
Łagodniej jest nazywany indywidualizmem, albo piękną realizacją własnego Ja, a tak naprawdę zawsze chodzi o jedno: moda, efekt współpracy twórców i wytwórców, jest zawsze adresowana do pojedynczego, niepowtarzalnego człowieka. I powinna być tak interpretowana, by jej adresat poczuł się młodszy, ładniejszy, szczęśliwszy. Że to przesada? A gdzie wiara w magię mody?
Hanna Gajos





