Małgorzata Strzelecka, Małgorzata Koniarska – Strategia rzetelności
Małgorzata Strzelecka dyrektor naczelny COATS Polska, Małgorzata Koniarska dyrektor handlowy COATS Polska
Niezależnie od tego, czy kryzys będziemy nazywać po imieniu, czy oswajać zamiennikami „spowolnienie”, „zamrożenie” itp., jest oczywiste, że wymusił zmianę strategii w każdej firmie. Stare nie wróci, nowe jest niewiadomą. O filozofii działania COATS, firmy globalnej, silnie osadzonej na lokalnych rynkach PRZEMYSŁ MODY-Innowacje rozmawia z Małgorzatą Strzelecką, dyrektorem naczelnym COATS Polska i Małgorzatą Koniarską, dyrektorem handlowym firmy.
PRZEMYSŁ MODY-Innowacje: Pół roku temu, oceniając szeroko rozumianą kondycję branży, podkreślaliśmy konieczność zarządzania nadzieją. Jak dziś zarządza się nadzieją, łatwiej czy trudniej?
MAŁGORZATA STRZELECKA: Myślę, że inaczej. Kryzys wymusił weryfikację polityki finansowej tak w skali makro jak i mikro. Zdemaskował niebezpieczeństwo instrumentów tzw. inżynierii bankowej i pułapek wirtualnych transakcji, przywracając rangę tradycyjnej, rzetelnej kalkulacji. Już prawie rok oswajamy się z następstwami „finansowego tsunami”, więc i w zarządzaniu nadzieją jest dziś mniej emocji i intuicji, a więcej rachunku zysków i strat.
MAŁGORZATA KONIARSKA: Jak wiadomo, nadzieja umiera ostatnia i zawsze jest siłą napędową wszelkich działań. Te firmy, które czas od wrześniowego upadku banku Lehman Brothers wykorzystały na rzetelną analizę i odpowiedź, co zrobić, by się utrzymać i realnie zarobić, jak przeorientować ofertę, na przykład – wykorzystując nisze rynkowe, na pewno dziś mogą mówić o wzroście nadziei. Firma Coats jest firmą kreatywną w technologii, ale konserwatywną w kalkulacji. Dzisiejsza kondycja COATS to efekt rzetelnego rachunku „winien-ma” a nie bankowych sztuczek. Jeżeli mówimy o kryzysie jako narzędziu rynkowej weryfikacji, to warto powiedzieć, że trudny czas jest także sprawdzianem charakterów. Kryzys obnażył niesolidność, niewiarygodność tych firm, których szefowie uznali, że trudności światowej gospodarki to podarunek losu, wymarzone alibi dla własnej niefrasobliwości, nierzetelności, pretekst do niepłacenia długów, niedotrzymywania umów, migania się od zobowiązań. To polityka krótkowzroczna…
PM-I: ...bo kryzys kiedyś minie, a etykietkę nierzetelności, jaką niektórzy przedsiębiorcy przyczepiają sobie na własne życzenie, będzie trudno odczepić. Analitycy faz rozwoju gospodarki często podkreślają, że kryzysy sprzyjają porządkowaniu rzeczywistości. Czy w ramach tych porządków pozbędziemy się dotychczasowych narzędzi marketingowych, zawiesimy na kołku teorię kreowania potrzeb klientów, a działania podporządkujemy nowej strategii – strategii rzetelności?
MS: Trudne pytanie, bo rzetelność może być różnie interpretowana, zgodnie z przekonaniem, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Ale na pewno dziś rzetelność jest wyzwaniem dla każdej firmy, tylko realizowanym inaczej – gdy firma występuje w roli partnera handlowego , a inaczej – gdy w roli pracodawcy. Wszyscy musimy codziennie odpowiadać na pytanie, jaką strategię, jakie reguły narzuca twardy rachunek ekonomiczny. Jeśli więc mówimy o strategii rzetelności, to warto podkreślić, że uczciwość wobec klientów nakazuje poszukiwać takich rozwiązań, które w przypadku naszej firmy pozwolą na utrzymanie dotychczasowej wysokiej jakości – tak produktu, jak serwisu – bez zwiększania cen. To oznacza cięcie kosztów, szukanie oszczędności wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. I tak, wierność rzetelności musi zaowocować bolesnymi decyzjami personalnymi, koniecznością lokowania produkcji tam, gdzie jest ona tańsza. Oczywiście, bez szkody dla jakości produktu. W sytuacji, gdy popyt na nici spada, w konsekwencji ograniczania produkcji przez klientów, reagujących na zmiany rynkowe, COATS jako globalna firma przenosi produkcję z Polski do Rumunii, do najnowocześniejszej i najbardziej efektywnej fabryki naszego koncernu. Tego wymaga strategia podporządkowana rzetelnej kalkulacji, której celem jest interes klienta, ale także utrzymanie firmy w dobrej kondycji.
PM-I: Co ta decyzja oznacza dla klientów firmy COATS Polska? Czy wpłynie na czas realizacji zamówień?
MK: Przeprowadzka przewijalni i farbiarni nie ma znaczenia dla jakości produktu, jest natomiast wyzwaniem dla serwisu. Mamy już doświadczenia w tej mierze, bo znaczna część nici oferowana dotychczas polskim klientom powstawała właśnie w Rumunii.
Cała administracja, dział handlowy, magazyn – zostają w Polsce. Naszym wspólnym zadaniem jest obecnie doskonalenie sprawnego, wahadłowego systemu dostaw.
MS: Zawieszenie produkcji w Polsce to znak czasów. W Łodzi produkowaliśmy nici przez 15 lat, w fabryce, inwestycja w którą zwróciła się wielokrotnie. Przy dzisiejszym rozwoju technologii piętnastoletnia fabryka mogłaby już wkrótce nie nadążać za tempem tego rozwoju. Oczywiście, że zawieszenie produkcji jest zawsze decyzją bolesną dla pracodawcy. Ale w takich sytuacjach emocje muszą przegrać z kalkulacją... Musimy nie tylko trwać w trudnych czasach, ale także postawić na badania umożliwiające optymalne dostosowywanie oferty do potrzeb klientów.
PM-I:...i tak dochodzimy do wniosku, że wszystkie działania jakie zbiorczo nazywamy strategią rzetelności to po prostu podążanie za tym, co potocznie nazywamy zdrowym rozsądkiem.
MK: Rozsądek, rozwaga, rzetelność to pojęcia, które co rusz wracają w rozmowach z naszymi klientami. Warunki kryzysu narzucają wszystkim niższy poziom możliwości rozwoju, ale charakterystyczne, że w relatywnie dobrej kondycji są niewielkie firmy, solidnie osadzone na rynku, które nigdy nie szczyciły się fajerwerkami sukcesów na finansowym rynku. Po prostu solidnie pracowały, a finansami gospodarzyły zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Ostatnio właściciel takiej firmy, komentując widowiskowe upadki gigantów uwikłanych w „stopy i opcje”, stwierdził: „nigdy nie robiłem rzeczy, których nie rozumiałem, natomiast zawsze starałem się oferować dobry produkt za rzetelna cenę”. Myślę, że byt wielu firm działających w myśl tej zasady jest i pozostanie niezagrożony. Jednocześnie wszyscy wiemy, że powrót do czasów sprzed kryzysu jest niemożliwy. Wszystko będzie inaczej, ale wiele wskazuje na to, że trudności wzmocnią tych, których działania nie sparaliżuje sytuacja zewnętrzna.
MS: trudności wzmocnią również tych, którzy są gotowi na zmiany, którzy nie trzymają się kurczowo rozwiązań sprawdzonych w czasach koniunktury. Tych, którzy nie obawiają się postawić znaku zapytania przy dotychczasowych ramach i strukturach ich obecności na rynku. Tych, którzy mierząc się z trudnymi sytuacjami, będą mobilni, elastyczni i zgodnie z motywem przewodnim naszej rozmowy – pozostaną rzetelni.
PM-I: A co z innowacyjnością, nowinkami technologicznymi. Czy nie trafią na listę koniecznych oszczędności?
MK: Wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że trafią na listę zysków. COATS od zawsze wyznaje zasadę, że opłaca się inwestować w nowe technologie. Osiągnięcia w tej dziedzinie są widoczne zwłaszcza w produktach specjalistycznych, adresowanych do przemysłu lotniczego, samochodowego, do producentów odzieży noszonej w ekstremalnych warunkach. Natomiast takie przedsięwzięcie jak migracja produkcji też warto wpisać na listę innowacji, w tym przypadku – zarządzania firmą po nowemu. Koncentracja produkcji w najnowocześniejszej w skali światowej fabryce to także ukłon w stronę klientów przemysłu mody. Dla nich wartością jest jakość, jej powtarzalność, czy dostępność nici w mniejszych nawojach. A to gwarantujemy niezmiennie, nieustannie windujemy normy wewnętrzne, niezależnie od koniunktury zewnętrznej.
MS: Warto podkreślić, że istotą naszych przedsięwzięć w czasie zmian jest takie działanie, by klient nie zauważył nawet cienia różnicy w jakości produktu i serwisu. A kiedy dowie się o zmianie miejsca produkcji, by odebrał tę zmianę jak własną korzyść. Na tym przede wszystkim polega realizacja strategii rzetelności koncernu COATS.
PM-I: Dziękujemy za rozmowę, życząc powodzenia w realizacji tej strategii.
Rozmawiała: Hanna Gajos





