FASHIONPHILOSOPHY FASHION WEEK POLAND. Łódź. 07-11.05.10

Kozieradzka.jpg

Impet i impuls

Sympatycy Fashion Philosophy Fashion Week Poland, a jest ich coraz więcej, uważają, że jest to najlepsza z dotychczasowych form promocji polskiej mody, jako kreatywnego wzornictwa i kreatywnego przemysłu.


Tak już jest, że każdy sukces ma nie tylko przyjaciół. Więc i w tym przypadku sceptycy czekali na tzw. zespół drugiej edycji, która zawsze jest bezlitosnym egzaminem dla organizatorów. Słabość argumentu osób „zdystansowanych” – że jest to bardziej pokaz kreatywności projektantów niż możliwości rodzimego rynku i przemysłu mody – łatwo wykazać, pytając o aktywność i obecność na imprezie polskich marek i producentów – gdzie oni są?
Po drugiej edycji imprezę można porównać do rośliny, która ma okazały, piękny kwiat, wiotką łodygę i słaby system korzeniowy, ale czy można za taki stan można winić „kwiat”, w tym przypadku mobilność i talenty przede wszystkim projektantów? Im szybciej wszyscy gracze na rynku mody potraktują Fashion Week Poland jako „swoje forum”, tym łatwiej będzie realizować wspólne branżowe cele. Na razie słowo „wspólne” wywołuje u wielu alergię, bo przecież każdy jest niepowtarzalny… Zgoda, przyjmijmy, że jest unikalny, ale może takim pozostać w ramach wspólnoty, a jeśli będzie to dobrze zdefiniowana wspólnota interesów, efekt synergii jest gwarantowany i …od razu wszystkim będzie lepiej. Na razie dzięki kolejnym edycjom FashionPhilosophy Fashion Week Poland gwarantowany jest interes Łodzi, miasta wybijającego się na zauważalny ośrodek przemysłów kreatywnych, co ma niebagatelne znaczenie w walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.


FILOZOFIA I FUNKCJA ŁĄCZNIKA
Są już symptomy, że Fashion Philosophy Fashion Week Poland może być impulsem integrującym środowisko ludzi mody, początkiem powstawania ogólnopolskiego systemu tworzenia, produkowania i sprzedawania mody. Oczywiście, bez wyrzekania się głównej siły napędzającej biznes – konkurencji. Przecież nagrody w konkursie Złota Nitka przyznają w tym samym czasie i miejscu także rynkowi konkurenci i bywa, że tym samym projektantom. W majowej edycji Konkursu fundatorem znaczącej nagrody jest PIOT – Fundacja Przemysłu i Mody. Istotną wymowę ma także to, że pierwsza środowiskowa, i prasowa, konferencja Fundacji – poświęcona kierunkom rozwoju mody w krajach UE – odbyła się 7 maja w Łodzi, w hali Expo, kilka godzin przed finałem Konkursu.
Nie jest też przypadkiem, że w tytule imprezy organizatorzy akcentują wagę „filozofii mody”, zapowiadając konsekwentne tworzenie wielowymiarowej płaszczyzny komunikacji dla wszystkich środowisk i obszarów świata mody. – Naszą strategią jest skonfrontowanie artystycznych dokonań twórców ze światem biznesu. To misja wszystkich liczących się na arenie międzynarodowej Tygodni Mody i w tym kierunku zmierzamy – mówi Jacek Kłak, pomysłodawca i organizator imprezy. Ilustracji tej misji magazyni ELLE poświęcił specjalny dodatek, a pozytywne przykłady przenikania sztuki i biznesu łatwo znaleźć na świecie. I tak, drugą edycję Istambul Fashion Week wzmacnia premierowa edycja targów CPI – collection première Istanbul W obie strony, str. 18 i taki „ciąg zdarzeń” wspiera i organizuje ITKIB, zrzeszenie tureckich eksporterów mody.


IMPREZY, POKAZY, WYDARZENIA
Od 7 do 11 maja Łódź gościła tych, którzy „żyją modą i żyją z mody” – liczną reprezentację projektantów, najmniej liczną – przedsiębiorców, bardzo liczną stylistów, dziennikarzy, krytyków mody, kupców, bloggerów. Nikomu, przy najlepszych chęciach i dużej determinacji, nie udało się „ogarnąć wszystkiego”, bo wydarzenie goniło imprezę, itd. Równolegle odbywał się w Łodzi FotoFestiwal. Codziennie, oprócz pokazów, miały miejsce warsztaty, szkolenia, prelekcje, spotkania z ludźmi mody. Manufaktura udzieliła gościny Concept Store i ekspozycji prac studentów ASP. Strefa OFF zajęła tereny dawnych zakładów Unionteks, w zabytkowych wnętrzach Elektrowni i w Bielniku odbywały się happeningi, instalacje, pokazy mody, m.in. gościa specjalnego strefy OFF – Ani Kuczyńskiej. Bo Tydzień Mody to przede wszystkim czas projektantów. Miejscem prezentacji autorskich kolekcji na sezon jesień-zima 2010-11 był Showroom, ale przede wszystkim Aleja Projektantów: przestrzeń prezentacji 25 autorskich kolekcji, w tym znanych marek – Monnari i Trussardi. W łódzkiej Hali Expo publiczność oklaskiwała m. in. kolekcje Joanny Paradeckiej, Marty Jagiełło, Łukasza Jemioła, Ewy Kozieradzkiej, Agaty Wojtkiewicz, duetu Paprocki&Brzozowski, Olgi Szynkarczuk, Sylwestra Krupińskiego, Marii Wiatrowskiej, Katarzyny Bies, Joanny Klimas, MMC, Anny Pitchouguiny, Nataszy Pavluchenko, Beaty Jarmołowskiej, Michała Szulca, Marcina Giebułtowskiego, Natalii Jaroszewskiej.
Finał każdego wieczoru należał do gości z zagranicy. Najnowsze kolekcje zaprezentowali Eymeric Francois z Francji, znana łódzkiej publiczności z poprzedniej edycji hiszpańska kolorystka Agatha Ruiz de la Prada oraz gość z Portugalii Nuno Gama – projektant kolekcji męskich. Codziennie hala Expo gościła około 2 tysięcy osób.
Gościem honorowym imprezy był Kenzo Takada, którego konferencja, mogłaby być lekcją „wielkości i skromności w jednym” dla wielu rodzimych projektantów i stylistów, gdyby na nią przybyli liczniej. Kenzo najbardziej podobała się kolekcja METROPOLIS, projektu Kamili Gawrońskiej-Kasperskiej, nagrodzona Złotą Nitką w kategorii premiere vision.
Obecność Patrycji Gucci, prawnuczki założycieli imperium Gucci, projektantki i autorki „Singielki, też symbolizowała rolę i aspiracje FashionPhilosophy Fashion Week Poland, jako łącznika między światem sztuki i biznesu, między twórcami i wytwórcami. Jednak do tego, by te aspiracje stały się ciałem, niezbędna jest większa aktywność i silniejsza reprezentacja ludzi biznesu. Może podczas kolejnej edycji, planowanej na 9-16 października 2010?


Pokaż wszystkie